Tomasz Juchniewicz
Kajmy, Warmińsko-Mazurskie
"To jest nasz produkt i dobry produkt"

- Nazywam się Tomasz Jachniewicz. Jestem szczęśliwym posiadaczem ciągnika URSUS C-3102. Ciągnik jest nowy, kupiony w tym roku, w lipcu. To jest nasz produkt i dobry produkt. Co tam dużo mówić.

- Z dzieciństwa to pamiętam, jak mama mi opowiadała. Ja do przedszkola chodziłem. Mieliśmy tę 360-tkę. Nikogo w domu nie było, a mieliśmy tu za domem pole z dynią. No i tam była taka malutka przyczepka przypięta. Jako sześciolatek wsiadłem sam odpaliłem 60-tkę gdzie jeszcze sprzęgła nie mogłem. Trzeba było za siedzenie się chwycić. No i sam pojechałem. Przywiozłem tą dynię.
Później wszyscy byli zdziwieni, że ciągnik sam jedzie, bo praktycznie dzieciaka nie było widać.Z ciągników taka historia.

- Przedtem jak mali byliśmy rodzice mieli prasę kostkową. Te baloty no niestety ktoś musiał podawać. Ale że dzieciak był mały to dzieciaka nie wyślą.Ciągnik odpalali, włączali bieg. Mały taki pięcio, sześciolatek siedział za kierownicą i prowadził. Na najwolniejszym biegu, a starsi podawali baloty i układali.

- Żniwa były, nie tak, że teraz kombajn wjedzie, ciągnik, przyczepa - parę godzin i po żniwach. A przedtem to ludzie chodzili, musieli to zboże kosić, kosami ręcznymi kosili. Snopki powiązać, pozwozić.
Później mocarnia przychodziła, schodziła się cała wioska i młócili.
Zabawę mieli i pracę wykonaną.

- Teraz człowiek praktycznie cały czas spędza w polu. Fakt, że tam fizycznie się dużo nie robi, bo to wszystko mechanicznie się robi, no ale nie ma czasu. Przyjdzie zmęczony, trochę się ogarnie i już noc.
Rano wstanie i od początku.

Teraz Ty podziel się swoją historią